Skip links

Zbigniew Tarka

Była połowa października, poszedłem do pracy, zapowiadał się zwyczajny, jesienny dzień. Nie spodziewałem się, że właśnie wtedy diametralnie zmieni się moje życie. Pracowałem jako spawacz monter, do momentu wypadku byłem jedynym żywicielem rodziny. Przez nierozważność innego pracownika, który uruchomił suwnicę, moje nogi zostały przygniecione 7-tonową belką metalową. Byłem w tej pozycji około 20 minut. W szpitalu okazało się, że lewą nogę będzie trzeba amputować poniżej kolana, a prawa jest w bardzo złym stanie, do długiego leczenia i intensywnej rehabilitacji. Na OIOMie spędziłem tydzień, tak naprawdę nie wiedząc co będzie ze mną dalej. To był traumatyczny czas, zarówno dla mnie, jak i całej mojej rodziny.  

Moi bliscy są dla mnie najważniejsi, są też największym wsparciem i motywacją. Mam wspaniałą żonę Martę oraz dwójkę cudownych dzieci: Natalię, która ma 12 lat i Mateuszka, który ma 5 lat. Każdą wolną chwilę przed wypadkiem spędzaliśmy razem. Szczególnie zależało mi na tym, żeby dzieci zarazić pasją do sportu, więc razem pływaliśmy, jeździliśmy na rowerach, rolkach, łyżwach, nartach i spacerowaliśmy po lesie. W wolnych chwilach lubię sobie hobbistycznie pomajsterkować i przeczytać dobrą książkę.  

W wyniku wypadku, a następnie amputacji większość rzeczy, które wcześniej wykonywałem jest poza moim zasięgiem. Bardzo chciałbym znowu móc być aktywnym zawodowo. Do osiągnięcia mojego celu potrzebuję Waszego wsparcia, całkowity koszt leczenia to 52 500zł.  

Poznaj pozostałych podopiecznych

Paweł Kuziorowicz

W czerwcu 2021r. przewracająca się konstrukcja wiaty garażowej spadła na mnie, przygniatając moje prawe udo. Od tamtego momentu zaczęły się wszystkie moje problemy zdrowotne. Od

Dowiedz się więcej »

Józef Brzana

Czuję się jak dziecko we mgle… nigdy nie przypuszczałem, że będę musiał się mierzyć z losem osoby z niepełnosprawnością. Dziś staram się zaakceptować rzeczywistość i

Dowiedz się więcej »

Jacek Walter

Jacek jest osobą, która żadnej pracy się nie boi. W swoim życiu zawodowym prowadził sklepik osiedlowy, przez ponad dwadzieścia lat, bardzo to lubił. Potem zdecydował

Dowiedz się więcej »
Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że akceptujesz ich użycie.