Skip links

Renata Drozdowska

Pani Renata ma 39 lat i 3 lata temu zaczęły się jej dolegliwości. Pojawiły się problemy z chodzeniem, coraz częściej nogi odmawiały jej posłuszeństwa i potykała się. Pojawiły się ostre bóle kręgosłupa. Po wizycie u neurologa dowiedziała się, że ma dużego guza rdzenia kręgowego w odcinku lędźwiowym i drugiego w odcinku piersiowym. Lekarze w szpitalu nie chcieli podjąć się operacji. Mówili, że ryzyko uszkodzenia rdzenia w trakcie operacji jest zbyt duże. Ordynator powiedział, że lepiej pomału tracić władzę w nogach niż od razu jeździć na wózku. Jednak nie poddała się i zaczęła szukać lekarzy, którzy mogliby pomóc jej w tej sytuacji. Po dłuższym czasie znalazła prof. który zgodził się ją operować. Po zabiegu czuła się lepiej jednak po pewnym czasie jej stan się znacznie pogorszył. Okazało się że potrzebna jest kolejna operacja i tak po półtora roku później poddała się kolejnemu zabiegowi niestety ten zakończył się nieszczęśliwie i po operacji okazało się, że zrobił się krwiak z uciskiem na rdzeń. To doprowadziło do porażenia kończyn dolnych i konieczność poruszania się na wózku inwalidzkim. Ta sytuacja spowodowała że jest zależna od pomocy innych osób.

Ma szanse i nadzieje na chodzenie o własnych siłach, jednak do tego jest potrzebna intensywna i długotrwała rehabilitacja w ośrodku, który profesjonalnie się tym zajmuje.

Zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli, którzy chcieliby i mogliby wesprzeć mnie choćby najdrobniejszą wpłatą w celu umożliwienia odzyskania sprawności. Za każdą okazaną mi pomoc i zrozumienie bardzo dziękuję.

Pani Renata tak jak trzy lata temu chciała by być szczęśliwą, zdrową żoną i matką dwójkę dzieci

 

Poznaj pozostałych podopiecznych

Dariusz Biedroń

Nie tak miało wyglądać życie Darka, a jednak los chciał inaczej… Zdiagnozowano u niego guz mózgu, który mimo usunięcia operacyjnego, pozostawił po sobie bolesny ślad.

Dowiedz się więcej »

Hubert Zaborowski

Mam na imię Hubert i 23 kwietnia 2022 roku uległem wypadkowi motocyklowemu, który nieodwracalnie zmienił moje życie… Doznałem wielonarządowego urazu, który skutkował amputacją prawej nogi

Dowiedz się więcej »

Paweł Besbir

Mam na imię Paweł i mam 44 lata. Choruję na rzadką chorobę genetyczną skóry (porokeratosis mibelli). Urodziłem się zdrowy. Piękny chłopiec ze śniadą karnacją i

Dowiedz się więcej »
Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że akceptujesz ich użycie.