Skip links

Krzysztof Kuliński

Tata to wesoły i pogodny 60-cio latek. Większość życia przepracował jako hydraulik. Ludzie mówią, że jest mistrzem w tym co robi. 

Praca pochłaniała go tak, że często tracił poczucie czasu do domu wracał późnymi wieczorami.  Zawsze, gdy ktoś potrzebował pomocy, nie musiał dwa razy prosić. Generalnie Tata to typ człowieka, który długo nie usiedzi w jednym miejscu.

    Los jednak postanowił inaczej. Gdy pomagał znajomemu przy remoncie łazienki bojler niefortunnie obsunął mu się na kark.  Początkowo wydawał się, że skończy się tylko na bólu po uderzeniu. Mrowienie w kończynach podczas drogi do domu również wydawały się przejściowe.  Gdy jednak ból nie ustawał, a mrowienie narastało postanowił zadzwonić po pomoc. Nie doszedł jednak do telefonu, gdyż po drodze się przewrócił i dodatkowo zwichnął kręgosłup szyjny. Jak się później okazało bojler uszkodził rdzeń kręgowy. 

    Rozpoczęła się walka z czasem. Postawiono diagnozę – porażenie czterokończynowe oraz uszkodzenie rdzenia w odcinku C4- C6. To wymusiło tracheostomie oraz respirator. Przeprowadzono dwie operacje, w tym reoperacje, która wyeliminowała postępujące zwichnięcie.

   Obecnie Tata jest ponad miesiąc po reoperacji. Sytuacja się ustabilizowała. Czeka nas za to kolejna walka o powrót do jakiejkolwiek sprawności.  Na dziś udało się poruszyć lewą rękę.  Walka się toczy również o oddech. Jeśli się uda to konieczna będzie specjalistyczna rehabilitacja po urazie rdzenia. Jest ona bardzo długa i bardzo kosztowna. Dajemy z siebie 100%, ale bez Waszej pomocy nie damy rady zapewnić Tacie tego czego teraz będzie potrzebował. Dlatego zwracamy się do Państwa o pomoc w walce o choćby namiastkę samodzielności.

Dziękujemy,

Kochająca Rodzina

Wpłać dowolną kwotę na rachunek Fundacji Moc Pomocy 
ul. Litewska 2/68
51-354 Wrocław

16 1020 5226 0000 6602 0635 0765 

z dopiskiem Krzysztof Kuliński

Poznaj pozostałych podopiecznych

Maciej Kłysz

Maciek na co dzień pracował za granicą. Ma dużą rodzinę oraz szerokie grono przyjaciół i znajomych. Jest bardzo zżyty ze swoimi najbliższymi, mimo odległości, która

Dowiedz się więcej »

Alfred Podolski

Pracowałem przez 40 lat na Koksowni. Byłem aktywnym człowiekiem. Opiekowałem się wnuczkami co wnosiło niesamowitą radość do mojego życia. Bardzo lubię jeździć autem. Często także

Dowiedz się więcej »
Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że akceptujesz ich użycie.