Skip links

Grzegorz Klekner

Grześ od zawsze był osobą przepełnioną empatią i radością. Cenił sobie kontakty z ludźmi, zawsze służył dobrą radą i angażował się w relacje. Dlatego tak dobrze odnajdywał się w pracy barmana. Uwielbia sport (piłka nożna, rower, frisbee), który od zawsze był ważną częścią jego życia. Postanowił pójść w tym kierunku, skończył liceum o profilu piłkarskim. Grześ chciał się rozwijać i realizować swoje marzenia więc postanowił wyprowadzić się z Białegostoku do Poznania. Jednak z początkiem 2022 roku zdecydował się wrócić do rodzinnego miasta, żeby wyleczyć się z depresji. Uważał, że wśród rodziny i przyjaciół będzie mu łatwiej dojść do siebie. Niestety poważny wypadek spowodował uraz mózgu i rdzenia kręgowego, przez co Grześ przebywa obecnie w śpiączce. W szpitalu przeszedł już wiele operacji i zabiegów, związanych z układem kostnym, nerwowym i krwionośnym. Lekarze rozkładają ręcę, ale rodzina się nie poddaje i znalazła możliwość neurorehabilitacji w profesjonalnym ośrodku, który daje perspektywy. Długotrwała rehabilitacja przekracza możliwości finansowe bliskich. Całkowity koszt leczenia to 170 100 zł. Rodzina i przyjaciele z niecierpliwością czekają na powrót do zdrowia ich Grzesia. Wspaniałego syna, brata i przyjaciela o wielkim sercu, wiecznie wyrozumiałego, otwartego na uczucia i emocje swoich bliskich. Chcieliby znowu porozmawiać z Grzesiem, ale w tym momencie najbardziej pragną tego, żeby się obudził i zobaczył, że nie jest sam. Wesprzyjmy tego młodego człowieka, o gołębim sercu!

Poznaj pozostałych podopiecznych

Paweł Kuziorowicz

W czerwcu 2021r. przewracająca się konstrukcja wiaty garażowej spadła na mnie, przygniatając moje prawe udo. Od tamtego momentu zaczęły się wszystkie moje problemy zdrowotne. Od

Dowiedz się więcej »

Józef Brzana

Czuję się jak dziecko we mgle… nigdy nie przypuszczałem, że będę musiał się mierzyć z losem osoby z niepełnosprawnością. Dziś staram się zaakceptować rzeczywistość i

Dowiedz się więcej »

Jacek Walter

Jacek jest osobą, która żadnej pracy się nie boi. W swoim życiu zawodowym prowadził sklepik osiedlowy, przez ponad dwadzieścia lat, bardzo to lubił. Potem zdecydował

Dowiedz się więcej »
Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że akceptujesz ich użycie.